Obudziła się przerażona. Dobrze pamiętała ten dzień. Dzień w którym w
końcu poznała przyjaciół swojego starszego brata. Bardzo ich wtedy
polubiła, a zwłaszcza Syriusza i Remusa. Pamiętała bardzo dobrze co
było później. W końcu sen ten nawiedzą ją nieustannie od wielu lat.
Zawsze ze wszystkimi szczegółami przypominał jej bolesną prawdę, że to
już nie wróci. Że już nigdy go nei zobaczy.
Wieczorem przyszedł do nich Dumbledore na kolacje urodzinową. Mieszkali wtedy u dziadków i to z nimi świętowali 12 urodziny Jamesa. Rodzice byli w pracy. Nigdy nie mieli zbyt wiele czasu dla swoich dzieci, więc większość czasu spędzali z dziakdami. Na kolacji byli już wszyscy przyjaciele jej brata. Gdy przybył Dumbledore miał na swym ramieniu wielkiego, czerwono-złotego ptaka. Feniksa. Pamiętała bardzo dobrze jak przyglądała się ptaku. Był wyjątkowy. Nigdy wcześniej takiego nie widziała. Gdy wszyscy siedzieli przy stole i świętowali ona przyglądała się zwierzęciu i nagle zapragnęła być ptakiem. Zmienić się w tego właśnie pięknego ptaka. I udało jej się to. Na oczach wszystkich zmieniła się w feniksa. Przeleciała cały pokój nad zaskoczonymi gośćmi i przerażonymi dziadkami. Rodziców znowu nie było w domu. Wylądowała i wróciłą do swojej postaci. I tak oto stała się najmłodszym animagiem.
Była gotowa chłonąćź wiedzę. Od tamtego wieczoru coraz bardziej interesowała się magią. Zachwyt i przerażenie w oczach zgromadzonych tak jej się spodobało, ze chciała więcej. Chciała być najlepszą czarodziejką jaka kiedykolwiek istaniała. Jeszcze tego wieczoru wzięła stare książki brata i zaczęła się uczyć. Nie miała różki, ale miała pewną moc, którą postanowiła juz szkolić.
Od tych wydarzeń minęły 24 lata, które niestety już nigdy nie wrócą. Od 15 lat odwiedza swojego brata już tylko na cmentarzu, a jego przyjaciele rozeszli się po świecie. A nawet jeśli ich kiedyś zobaczy na ulicy, to jej nie poznają, a nawet jeśli to nie uwierzą, ze to ona. Przecież ona nie żyje. Udała własną śmierć. NIe potrafiła ponieść odpowiedzialności. Chciał tylko jednej rzeczy. Zemsty. Spędziła 15 samotnych lat, w czasie których uczyła się do walki. Uczyła się jak być silniejszą od innych, ale nie tylko... Obserwowała także swojego bratanka. A gdyby nie udała własnej śmierci? Czy to w jej domu on by mieszkał? Czy to ona byłaby za niego odpowiedzialana? Był taki podobny do Jamesa. Tylko nie oczy.
Od śmierci Jamesa Jessica Potter dużo przeżyła i bardzo się zminiła. Zaczęła ubierać się na czarno. Jej ulubionym zestawem, który nosiłą przez większość czasu był czarny gorset, czarne, obcisłe spodnie i peleryna, pod którą mogła się ukrywać. Na szyi nosiłą zawieszone krzyże i medalion. Medalion, który już dawno powinna przekazać Harremu. To była w końcu pamiątka po jego rodzicach. Ale nie potrafiłą tego zrobić. Obiecywała, ze da mu go na urodziny, ale to przecież jeszcze dziecko. Jak ma mu wyjaśnić kim jest i dlaczego zniknęła? jak ma mu wyjaśnić wszystko co się stało tak wiele lat temu? Jej życie nigdy nei było proste, ale sama je sobie utrudniała. Harry nie był już małym chłopcem i Jessie dobrze o tym wiedziała. W końcu musi się dowiedzieć, ze ma ciocię. Matkę chrzestnął. On nieługo będzie miał 15 lat. to już ten czas. W końcu tak niedawno powrócił Tom... Voldemort. Ciągle pamiętała go z czasów młodości, gdy obiecywał jej, że nie skrzywdzi nikogo kogo kocha. Jak bardzo się myliła wierząc mu. Jak bardzo tego żałowała. Dumbledore na pewno zwoła Zakon Feniksa. Teraz ona tam będzie również! Pomoże! Pokaże się. Powie, ze żyje. I odzyska bratanka.
Przepraszam, ze dopiero teraz, ale nie miałam komputera ;/
Jeżeli ktoś chce przeczytać powstałe juz 8 rozdziałó znajdują się one na moim blogu na kotku : http://dzola.blogi.kotek.pl/?utm_nooverride=1
Wieczorem przyszedł do nich Dumbledore na kolacje urodzinową. Mieszkali wtedy u dziadków i to z nimi świętowali 12 urodziny Jamesa. Rodzice byli w pracy. Nigdy nie mieli zbyt wiele czasu dla swoich dzieci, więc większość czasu spędzali z dziakdami. Na kolacji byli już wszyscy przyjaciele jej brata. Gdy przybył Dumbledore miał na swym ramieniu wielkiego, czerwono-złotego ptaka. Feniksa. Pamiętała bardzo dobrze jak przyglądała się ptaku. Był wyjątkowy. Nigdy wcześniej takiego nie widziała. Gdy wszyscy siedzieli przy stole i świętowali ona przyglądała się zwierzęciu i nagle zapragnęła być ptakiem. Zmienić się w tego właśnie pięknego ptaka. I udało jej się to. Na oczach wszystkich zmieniła się w feniksa. Przeleciała cały pokój nad zaskoczonymi gośćmi i przerażonymi dziadkami. Rodziców znowu nie było w domu. Wylądowała i wróciłą do swojej postaci. I tak oto stała się najmłodszym animagiem.
Była gotowa chłonąćź wiedzę. Od tamtego wieczoru coraz bardziej interesowała się magią. Zachwyt i przerażenie w oczach zgromadzonych tak jej się spodobało, ze chciała więcej. Chciała być najlepszą czarodziejką jaka kiedykolwiek istaniała. Jeszcze tego wieczoru wzięła stare książki brata i zaczęła się uczyć. Nie miała różki, ale miała pewną moc, którą postanowiła juz szkolić.
Od tych wydarzeń minęły 24 lata, które niestety już nigdy nie wrócą. Od 15 lat odwiedza swojego brata już tylko na cmentarzu, a jego przyjaciele rozeszli się po świecie. A nawet jeśli ich kiedyś zobaczy na ulicy, to jej nie poznają, a nawet jeśli to nie uwierzą, ze to ona. Przecież ona nie żyje. Udała własną śmierć. NIe potrafiła ponieść odpowiedzialności. Chciał tylko jednej rzeczy. Zemsty. Spędziła 15 samotnych lat, w czasie których uczyła się do walki. Uczyła się jak być silniejszą od innych, ale nie tylko... Obserwowała także swojego bratanka. A gdyby nie udała własnej śmierci? Czy to w jej domu on by mieszkał? Czy to ona byłaby za niego odpowiedzialana? Był taki podobny do Jamesa. Tylko nie oczy.
Od śmierci Jamesa Jessica Potter dużo przeżyła i bardzo się zminiła. Zaczęła ubierać się na czarno. Jej ulubionym zestawem, który nosiłą przez większość czasu był czarny gorset, czarne, obcisłe spodnie i peleryna, pod którą mogła się ukrywać. Na szyi nosiłą zawieszone krzyże i medalion. Medalion, który już dawno powinna przekazać Harremu. To była w końcu pamiątka po jego rodzicach. Ale nie potrafiłą tego zrobić. Obiecywała, ze da mu go na urodziny, ale to przecież jeszcze dziecko. Jak ma mu wyjaśnić kim jest i dlaczego zniknęła? jak ma mu wyjaśnić wszystko co się stało tak wiele lat temu? Jej życie nigdy nei było proste, ale sama je sobie utrudniała. Harry nie był już małym chłopcem i Jessie dobrze o tym wiedziała. W końcu musi się dowiedzieć, ze ma ciocię. Matkę chrzestnął. On nieługo będzie miał 15 lat. to już ten czas. W końcu tak niedawno powrócił Tom... Voldemort. Ciągle pamiętała go z czasów młodości, gdy obiecywał jej, że nie skrzywdzi nikogo kogo kocha. Jak bardzo się myliła wierząc mu. Jak bardzo tego żałowała. Dumbledore na pewno zwoła Zakon Feniksa. Teraz ona tam będzie również! Pomoże! Pokaże się. Powie, ze żyje. I odzyska bratanka.
Przepraszam, ze dopiero teraz, ale nie miałam komputera ;/
Jeżeli ktoś chce przeczytać powstałe juz 8 rozdziałó znajdują się one na moim blogu na kotku : http://dzola.blogi.kotek.pl/?utm_nooverride=1
Ja czytam !!!!! Zaczynam od nowa :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Zakręcona :)
http://zakrecona-gaba.blogspot.com/